Moja Świąteczna Wishlista

21 grudnia 2017

To już moja tradycja. Co roku przygotowuję świąteczną wishlistę. Wizualizacja potrafi czynić cuda. Gdy patrzymy na rzeczy, które chcielibyśmy mieć, łatwiej jest je zdobyć. Szczególnie, gdy ku temu okazję mają nasi bliscy, a zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, więc mała ściąga last minute nie zaszkodzi. Dobra, przyznam się, moi bliscy już tak się przyzwyczaili, że o ten post proszą sami.

Czy jest sens robić listy prezentów, o których się marzy? Myślę, że tak. Wiadomo, że nie musi być to lista, to może być po prostu podpowiedź. Czytasz książki? Super, bo doskonale wiesz, że gatunków jest mnóstwo, autorów nie da się zliczyć, a z bliskich nie każdy też wie, co przeczytałaś, a co jest na Twojej liście must read. Wybór jest przeogromny i choć cała rodzina wie, że czytasz, nie każdy wie, co czytasz, co już przeczytałaś, albo ma zgoła odmienny gust. Przekonałam Cię?

Ja nawet gdy sama wpadam na jakiś fajny pomysł, zawsze konsultuję go ze współmałżonkiem osoby przeze mnie obdarowywanej, prosząc o mały wywiad. Czy już to ma? Czy może zmieniły się jakieś preferencje, wpadł nowy pomysł do głowy. Przy powszechności i łatwym dostępie do wszystkiego, wybór staje się coraz cięższy.



MARZY MI SIĘ...


Tak na serio to przespanie nocy. Chociaż jednej, no dwie, trzy... mile widziane. A poza tym. Poza tym mam morze potrzeb, ale w prezentach nie koniecznie chodzi o zaspokajanie potrzeb, a raczej o spełnienie marzeń lub zrobienie komuś przyjemności. Podarowanie czegoś, co daje radość, wywołuje uśmiech lub wspomnienie, a może stanowi element większej całości. Tak więc tym razem zachciewajki mam dość nietypowe.


ETUI NA KINDELKA - tak Kindle to było pragnienie tego roku. Mam go! Dostałam od mężunia i służy mi dzielnie. To dzięki niemu w tym roku przeczytałam 52 książki! Ale jest tak piękny i  drogi, że nie może chodzić goły. Nie, nie. Chciałabym o niego zadbać, przywdziawszy go w jakiś milusi dla oka ciuszek. Lubię takie gadżety. Szczególnie, gdy są w barwach amarant - fiolet - turkus. Jakąś taką słabość mam.

DREWNIANE PODKŁADKI POD KUBEK lub DREWNIANA TACA - kocham pić herbatkę. Rooibos z owocami jest zawsze dobrym prezentem. Tak samo, jak wygodny, duży kubek (jak to mawia mój teściu wiaderko), albo taka cudna podkładka z ciosanego pieńka. Naturalna, jakże elegancka i praktyczna.

PODUSZKA Z WEŁNY CZESANKOWEJ - do przytulania, do fotografowania na ista, do miziania. No marzy mi się i już. Tak samo, jak kocyk, ale o tym już pisałam w jesiennej wishliście. Tylko te ceny. Ehhh Ot moja próżna mżonka.

SELFIE STICK - wiem, to taki męski gadżet, ale tak marzy mi się byśmy mieli zdjęcia w czwóreczkę. Całą rodzinką. Tylko selfie stick mi to umożliwi. Tak tylko ja z dziewczynkami, dziewczynki same, dziewczynki z tatą. Wiecie, że na palcach jednej ręki policzę wspólne zdjęcia zrobione od porodu. Smutne to. Jeszcze smutniejsze, że z mężem zdjęć mam w ilości sztuk 2. I to właśnie selfie telefonem. A kiedyś się dziwiłam rodzicom.

ŚWIĄTECZNE, SWEETAŚNE SKARPETY LUB KAPCIOSZKI - Wiem, stara jestem. Wiem, może nie wypada? No ale chociaż kapcioszki takie sweetaśne lub skarpetuchy bym chciała. Bardzo. A najfajniej takie same, jak dziewczyny!

PERFUMY - oczywiście Escady. Pojawiają się na mojej liście co roku, ale jeszcze nigdy nie dostałam. Fakt przy Emisi perfum nie używam, przy Mai też nie, dopóki karmiłam piersią, zaś będąc w ciąży każdy zapach mnie drażnił. Ale już mi się tęskni za tym, by roztaczać za sobą miłą woń. Piżmową, słodką, kobiecą, uwodzicielską. Póki co, pachnę mlekiem.

KSIĄŻKI - Wiem, wiem książkoholik jestem. Nie dość, że prowadzę swój Klub Książki, co pół roku od dwóch lat organizuję wymianę książkową na blogu oraz kampanię czytelniczą CZYTAJ Z NAMI, pochłaniam ebooki, to jeszcze chcę papier. A no chcę. Nie w każdej ilości. Nie. Ja już mam sprecyzowane pozycje. Marzy mi się książka Zosi Cudny "W KUCHNI RAZEM" bym mogła troszkę z Majuchem czasu spędzić. No i 2 brakujące książki Kim Holden, o których pisałam w jesiennej wishliście.  Ta nadal obowiązuje (za wyjątkiem pozycji numer 1).







Nie długa lista prawda? Pewnie ucieszy mnie też etui na telefon, herbatka lub kubeczek. W ogóle, jak ktoś pamięta i chce sprawić radość, to mnie to zawsze cieszy. Cokolwiek by to nie było. Również kartki pocztowe, ale to już wiesz.


A Tobie co się marzy zobaczyć pod choinką??




Zobacz także

0 komentarze