W CIENIU MATKI - Diane Chamberlain

21 maja 2018



Diane Chamberlain słynie z intryg, zawiłości, sekretów, tajemnic i niedomówień. Jej powieści to kawał dobrej obyczajówki, lecz to nie są spokojne powieści o przedmieściach, gdzie akcja toczy się w ślimaczym tempie, a ważne jest jedynie tło. Nie, nie. Książki Diane Chamberlain są pełne dynamiki, wspaniałych, realnych bohaterów, z którymi łatwo się nie tylko zaprzyjaźnić, ale również utożsamić oraz historii życiem pisanych. Trzecia część sagi z Kiss River "W CIENIU MATKI" to nie tylko kontynuacja wydarzeń z poprzednich tomów, ale również uzupełnienie, które pomoże w bardzo zgrabny sposób zamknąć całość z klasą.
 

"W CIENIU MATKI" to powieść, która wciąga od pierwszych stron. Oto duch Annie O'Neill nie zaginął. Nie dla jej córki Lacey, którą za wszelką cenę stara się nie iść w ślady matki. Ale czy faktycznie można zmienić swoje życie od tak? Czy wybory, których dokonujemy, faktycznie nie są nasze?

Przez dwanaście lat córka "Świętej Anny", kochanej przez całą społeczność lokalną społecznicy, robi wszystko niemal jotka w jotkę jak matka. Po części nieświadomie Lacey naśladuje swoją mamę do czasu, gdy dowiaduje się o jej mrocznym sekrecie. Od tej chwili dziewczyna pragnie się zmienić. Musi zmierzyć się ze swoją przeszłością, stawić czoła swoim słabościom i dokonać trudnych wyborów, a życie wcale jej tego nie ułatwia. Oto na jej drodze stawia małą,  przerażoną i nieszczęśliwą jedenastolatkę, która przeżywa tragiczną śmierć swojej mamy. Lacey obejmuje opiekę prawną nad Mackenzie w imię starej przyjaźni z jej matką, która w testamencie jasno wskazała, kto ma zająć się dzieckiem na wypadek jej śmierci. Nie łatwo zostać rodzicem, a co dopiero z dnia na dzień i to od razu nastolatki, którą rządzą hormony, emocje i poczucie winy. Co więcej, na horyzoncie pokazuje się dwóch mężczyzn, walczących o jej względy, morderca matki ma wyjść na wolność za dobre sprawowanie, a przeszłość wdziera się w życie Lacey coraz bardziej natarczywie. Zmierzenie się z nią, z jej konsekwencjami będzie bardzo bolesne, ale i wyzwalające oraz zaskakujące.

Najnowsza powieść Diane Chamberlain to opis walki człowieka o samego siebie, o odnajdywanie swojej drogi, swojej tożsamości. To lektura, w której aż kipi emocjami. Znajdziesz tu całą masę trudnych wątków, które przeplatają się w bardzo zgrabny sposób: motyw zbrodni i kary, resocjalizacji,  ale również zmierzenie się z żałobą po utracie bliskiej osoby czy istota wybaczania. Po mistrzowsku wręcz autorka opisuje proces zmiany człowieka, jego walkę o lepsze ja. Nie sztuką jest podejmowanie złych decyzji, sztuką jest podjęcie wyboru.
 
Czasami osoby, które wydaje nam się, że tak dobrze znamy, skrywają mroczne sekrety. Sekrety, które zmieniają nasze życie i kształtują je w sposób, który nam nie odpowiada. Konfrontacja z prawdą zaś może doprowadzić człowieka do rozpaczy. Czy można wybaczyć wszystkie winy? Czy można dalej żyć z takim obciążeniem?
 
"W CIENIU MATKI" to bardzo przyjemna lektura. Lektura, którą czyta się niezwykle szybko, przerzucając kolejną stronę za stroną, chłonąc życie w murach latarni w Kiss River. Bohaterowie, tak realni, tak żywi, pełni człowieczeństwa stają się czytelnikowi bardzo bliscy. Akcja zaś zaskakuje za każdym razem, gdy tylko wydaje Ci się, że już wszystko zaczyna układać Ci się w głowie. Skomplikowane relacje rodzinne, miłość, ból, rozpacz i problemy, z którymi wciąż musi się mierzyć rodzina O'Neilów są tak emocjonujące, że zanim się obejrzysz, a przeczytasz ostatnią stronę.
 
Jeśli nie czytałaś poprzednich tomów, zachęcam do zajrzenia do  recenzji "Światła, które nie może zgasnąć" oraz "Latarni z Kiss River", a jeśli chciałabyś przeczytać powieść Diane zajrzyj na mój profil instagramowy, gdzie z okazji DNIA MATKI czeka na Ciebie KONKURS, w którym do wygrania mam jeden egzemplarz powieści. Zapewniam Cię, że warto.
 
A w ogóle znasz autorkę? Czytałaś jakieś jej książki? Lubisz literaturę obyczajową? Ja przyznam, że wcześniej nie sięgałam po taki gatunek, ale powieści tej autorki zachęcają mnie do zgłębiania jej bibliografii i odkrywania nowych autorów.

Zobacz także

0 komentarze