Ile naprawdę kosztuje przedszkole, czyli za co i ile musisz zapłacić posyłając dziecko do przedszkola

22 sierpnia 2018

Za co i ile musisz zapłacić posyłając dziecko do przedszkola

Myślisz, że posłanie dziecka do przedszkola ciągnie po kieszeni? Uważasz, że po przeliczeniu wszystkich opłat dodatkowych, niezbędnych w przedszkolu publicznym, wyjdzie na to samo co posłanie dziecka do przedszkola prywatnego? Koniecznie przeczytaj ten tekst, który może nieco wywrócić Twoje przekonania do góry nogami. 
 
Kiedy Maja w zeszłym roku szła do przedszkola wszyscy straszyli mnie jego kosztami. Byliśmy z mężem przerażeni. Zastanawialiśmy się, czy naprawdę to kosztuje aż tak dużo, jak straszą inne mamy. Okazało się jednak, że nie taki diabeł straszny. Fakt, że miniony rok był dla nas zdrowotnym koszmarem i frekwencja Mai była po prostu śmieszna, nie mniej jednak, sama zobacz z czym to wszystko się wiąże.


Koszty pobytu dziecka w przedszkolu zależą od kilku czynników. Przede wszystkim od charakteru samej placówki (publiczny czy prywatny) oraz miejsca zamieszkania (tj jego wielkość oraz stopień zamożności), ale również  od wieku dziecka (im dziecko jest starsze tym większe atrakcje, częstsze wyjścia czy wycieczki itp. co automatycznie zwiększa wydatki), decyzji samej dyrekcji (np. w niektórych przedszkolach jest więcej lub mniej zajęć dodatkowych) czy kreatywności przedszkolanki  (dodatkowe pomoce dydaktyczne, częstsze wyjścia itp).

 

OPŁATY ZA PRZEDSZKOLE PUBLICZNE 


Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w przedszkolu publicznym nie uiszczamy opłaty za pobyt dziecka w placówce w godzinach od 8:00 do 13:00, za każdą kolejną godzinę, rodzice płacą 1 zł. Zajęcia dodatkowe są bezpłatne i ustanowione są przez zarząd przedszkola w porozumieniu z Radą Rodziców. W niektórych gminach może to wyglądać nieco inaczej. Przyznasz, że ta kwota nie jest zatrważająca. Szczególnie, gdy Twoje dziecko nie idzie do przedszkola na cały dzień, a zostaje np. jedynie do godziny 14 czy 15.  

Wszystkie dzieci płacą za wyżywienie i tu stawki zależą od konkretnego przedszkola. Wysokość zależy od tego czy przedszkole zamiawia katering (oraz jaki), czy zatrudnia kucharki, które przygotowują posiłki na miejscu. Zwykle jednak ta kwota mieści się w widełkach od 4 do 9 zł dziennie. Przy czym rodzice dokonując zapłaty z góry, dostają zwrot kosztów w związku z nieobecnością dzieci, której w pierwszym roku jest dość sporo.

 

PRZEDSZKOLE NIEPUBLICZNE, A PRZEDSZKOLE PRYWATNE 


W przedszkolach niepublicznych ceny wahają się od 200 zł do 500 zł (bez wyżywienia). Są to placówki, które korzystają z dofinansowania z budżetu gminy, dlatego nie są tak drogie w porównaniu z przedszkolami prywatnymi, których ceny zależą od miasta i samej oferty. Nadzór kuratorium oświaty jest w placówce niepublicznej większy niż w przedszkolu prywatnym, ale trzeba przyznać, że tam, gdzie jest dofinansowanie, tam jest więcej możliwości (o ile jest dobrze zarządzane). Przedszkola prywatne często są profilowane i mają zdecydowanie bardziej bogatą ofertę zajęć dodatkowych. Ale ich cena waha się od 800 zł nawet do 2000 zł i to bez wyżywienia. Do tego trzeba wziąć pod uwagę wpisowe.
 

KOMITET RODZICIELSKI 


Do kosztów miesięcznych w przedszkolu dochodzą składki na Komitet Rodzicielski. Nie są to duże pieniądze. U nas np. to 10 zł miesięcznie. Uważam, że to niewielka suma, a dzieci naprawdę na tym korzystają.Wszystkie koncerty, pokazy, animatorzy zapraszani z zewnątrz opłacani są właśnie z Komitetu Rodzicielskiego. Nie wiem, jak jest w innych przedszkolach ale u nas zwykle  raz w miesiącu jest koncert oraz przedstawienie teatralne, plus wiele innych fajnych atrakcji dla dzieciaczków. Są to czasem wyjścia do kina, na wycieczki, upominki na Gwiazdkę czy Dzień Dziecka. Składka taka jest oczywiście dobrowolna, jednak nie opłacając jej, zabieramy dzieciom atrakcje. I to nie tylko swoim, ale wszystkim innym w przedszkolu, bowiem pula ta jest rozdysponowywana na całe przedszkole, nie na indywidualne grupy.
 

DODATKOWE KOSZTY


Do powyższych należy doliczyć koszty związane z wyjściami np. do muzeum, teatru, kina, zoo itp. oraz atrakcje, które organizowane są na terenie przedszkola np. rożnego rodzaju warsztaty. Ich częstotliwość zależy nie tyle od samej dyrekcji,co wychowawczyni grupy, jak również wieku dzieci. Wiadomo, że te najmłodsze wychodzą najmniej. Muszą wpierw się zaadoptować, nauczyć samodzielności oraz współistnienia w grupie. Przez pierwsze tygodnie Przedszkolanka daje sobie również czas do poznania dzieci.
 
Chciałam zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. W przedszkolach publicznych często przedszkolanki nie otrzymują pieniędzy na zakup pomocy dydaktycznych dla dzieci, a więc m.in zeszytów pracy czy wszelkich wyrobów papierniczych. Zwykle na pierwszym zebraniu Wychowawca informuje rodziców o celu i wysokości składki bądź też poprosi o przyniesienie wyprawki. Dlatego uczulam, by zamiast zakupować wszystko, co nam przyjdzie do głowy poczekać na zebranie organizacyjne dla rodziców. Szczególnie, gdy dopiero zaczynacie swoją przedszkolną przygodę. Zdarza się również, że rodzice poproszeni zostaną o przyniesienie np. chusteczek higienicznych czy ryzy papieru (wierzcie mi, tego tam schodzi na potęgę).


Podsumowując,  przy założeniu, że w miesiącu (średnio) mamy 21 dni przedszkola, a dziecko chodzi pozostaje tam od godziny 8 do godziny 16 koszty rozkładają się następująco:
  • przedszkole  - 63 zł (3zł x 21)
  • wyżywienie  - 126 zł (6 x 21)
  • komitet rodzicielski - 10 zł
  • dodatkowe atrakcje - około 50 zł (często mniej)
RAZEM w zaokrągleniu to koszt rzędu 250 zł 
Czy Twoim zdaniem to faktycznie duża kwota?
W naszym przypadku miesięczne opłaty za przedszkole były bardzo niskie, co wynikało z permanentnej choroby Mai. Bywały miesiące, że uczęszczała na zajęcia jedynie 4 dni w miesiącu. Stąd u nas koszty były śmiesznie niskie. 

 

Jak sprawy się mają w przedszkolach, do których uczęszczają lub będą uczęszczać Wasze pociechy. Czy kierowaliście się przy wyborze przedszkola? Co dla Was było najważniejsze? Mam nadzieję, że podzielicie się swoimi doświadczeniami. A może ktoś z Was prowadza dziecko do prywatnej placówki? Jak to wygląda u Was od podszewki?
 
 
 

Zobacz także

0 komentarze